Jak radzić sobie z zastojem w branży, czy taki w ogóle istnieje?

Czas przedświąteczny – czas zastoju?

Właściwie każda firma musi liczyć się z ograniczonymi możliwościami rozwoju. Podobnie jest z zastojem. Nawet jeśli miałeś w tym roku dużo pracy przed świętami nie oznacza to, że przyszły rok będzie podobny. Każda firma z branży tłumaczeniowej notuje w roku lepsze i gorsze miesiące. Jakie są więc najlepsze a jakie najgorsze?

Jeśli w grudniu masz sporo pracy, jest to raczej kwestia potrzeb Klientów w danej chwili a nie większej chęci wydawania pieniędzy na tłumaczenia przed świętami. Branża tłumaczeniowa jest pod tym względem dość niewdzięczna. Społeczeństwo chętnie wydaje pieniądze przed świętami, ale z pewnością nie na tłumaczenia. Tłumaczenia to zło konieczne zarówno dla firm, instytucji jak i osób prywatnych. Dlatego tak trudno w tej branży podnieść ceny. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zaoferuje mniej. Klienci zaś chętnie korzystają z każdego rabatu, często nawet kosztem jakości tłumaczenia.

Skąd lepsze a skąd gorsze miesiące w branży?

Na na zastój w branży wpływa kilka elementów. Jeśli posiadasz grono stałych Klientów, wiesz, że stały Klient nie przychodzi codziennie jak po ciepłe bułki. Klienci, którzy wracają, nawet raz na pół roku, ale zamawiają tylko u Ciebie uważają się za stałych Klientów. Wszystko zależy tu od ich potrzeb w danej chwili, które są często nie do przewidzenia. W naszej branży nie ma przewidywalności związanej ze świętami czy wakacjami.

Wiele zależy też od tego, jak się pozycjonujesz. Czy ktoś ciągle pracuje nad widocznością Twojej strony? Czy Twoja strona jest dobrze widziana przez wujka Google? To wszystko ma znaczenie. Bo jeśli jesteś poza pierwszą dziesiątką, niestety często nawet poza pierwszą trójką, nie otrzymasz zapytania. Klienci często skupiają się na pierwszych trzech wynikach. Pewnie zastanawiasz się czy to w ogóle możliwe, aby dotrzeć na tak wysokie pozycje? Przecież duże firmy tłumaczeniowe mają dużo większy budżet, który poświęcają na SEO..

Pewnie tak jest, ale nie musisz wcale skupiać się na najbardziej obleganych frazach. Wybierz te mniej interesujące dużych graczy, a też przyniosą Ci ruch. Z czasem zdobędziesz stałych Klientów i stałe zlecenia i nie będziesz martwić się o okres ogórkowy w tłumaczeniach!